Spokojnemu zawsze piach w oczy.

Historia nie długa, nie krótka, lecz w sam raz, opisująca na szybko czemu ja za ludźmi nie przepadam.
Zwłaszcza za tymi, którzy nie pytani, zawsze, ale to zawsze muszą się odezwać.
Myślę, że oni hodują gdzieś w środku takiego małego Wpierdalacza Podpowiadacza.
I jakby się tak choć raz dziennie komuś w życie nie wpieprzyli to by pękli oni i on.
Znacie takich?

Nigdy nie przepadałam za piaskownicami.
Nie dość, że chora wyobraźnia podpowiadała mi, że w nocy koty urządzają tam zbiorową srajnię, to na dodatek w dzień samice człowieka urządzają tam zbiorową histerię.
Nigdy nie byłam dobra w opowiadaniu jakiego koloru jest kupa mojego dziecka, bo raczej to był obraz, który jak najszybciej chciałam wymazać z pamięci.
Nie byłam też orłem w deklamowaniu na czas składu leków na kaszel, pypcia na języku i pryszcza na dupie.
Te wszystkie chórem achy i echy jak tylko, któraś powiedziała coś szokującego… nie dla mnie.
„Mam na imię Karolina i karmię dziecko jedzeniem ze słoiczków…”
Coooooooo???????
Jesteśmy z Tobą Karolina!
Damy Ci przepis na bakłażana w pomidorach!
Nie poddawaj się!
Nie musisz spać jak dziecko śpi! – możesz gotować !
Albo
„Mam na imię Żaneta i od 4 dni używam tylko tetrowych pieluch!”
Brawo Żaneta!
Dasz radę!
Pupa twojego dziecka jest najważniejsza!
Ża-ne-ta, Ża-ne-ta!
Karmię dziecko piersią 3-ci rok ! – pojebana!
Nie karmię piersią – Egoistka !
No nie kurwa – dziękuję postoję.
Najlepiej za płotem, albo przynajmniej tyłem do nich.
No przecież wiemy – i ja i one, że nie mamy wspólnych tematów.
One kochają swoje dzieci, a ja… swoje „hoduję” 😉
I te „rady”
To zrób tak, a to śmak.
W to ubieraj, tego unikaj..
No chyba nie chcesz mi powiedzieć, że ,…
Świetokurwajebliwe.
Wpierdalaczki podwórkowe.
Madkidobrarada OnicNiePytane
Najlepsze
Jedyne.
W sandałach pełnych piasku prosto do raju bram…
Dlatego kiedy mama moja osobista wparowała czerwona na twarzy do domu, ciągnąc piłki, wiaderka, grabki i łopatkę, a na końcu łopatki Lady Pampers i od drzwi powiedziała, że nigdy więcej nie wróci na plac zabaw, czułam w kościach, że będzie wesoło 😀
Teraz to już nikt z tym dzieckiem nigdzie nie wyjdzie 😀

– Ty sobie wyobraź, że na tym placu zabaw jest taka baba…
yhyyy
-Stara baba ! Chodzi i wszystkich poucza.
No i ja Lady Pampers wsadzam na ślizgawkę i puszczam,
wsadzam i puszczam.
Ona się cieszy, ja się cieszę..
„Niech Pani jej nie trzyma. niech sama spróbuje!”
No to wiesz, olałam, udawałam, że nie do mnie.
yhyyy
” Dziecko to trzeba do samodzielności zachęcać!”
” Nie można za dziecko wszystkiego robić! „
” Niech sama wchodzi na ślizgawkę!”
” Przecież to jej nie zaszkodzi !”
No i nie wytrzymałam!
Ty wiesz.
Odwróciłam się i pytam?
– A pani też taka samodzielna od dziecka ?
– Oczywiście!
– No to chyba jednak szkodzi, bo musiała pani nieraz spaść z wysoka, bo pierdoli pani jak potłuczona.
A myślałam przez pół życia, że mistrza ciętej riposty odziedziczyłam po ojcu 😀
Od jutra znowu ja chodzę do piaskownicy 😀
Potłuczona ! Przybywam 😀


Premiera PATOPLAKATÓW już w wkótce. Jeżeli nie chcesz jej przegabić, zapisz się TUTAJ